W szkole uczymy się nie tylko z podręczników!

CO ROBIMY I JAKIE MIELIŚMY ZAMIERZENIA?

Od września 2025r. uczniowie klasy 8 „A” przystąpili do innowacyjnego projektu pod hasłem : „Poszerzamy horyzonty, a łączy nas miłość do Polski. Szkoła w Czechach i Szkoła w Reykjaviku”. Celem działań jest nawiązanie współpracy między szkołami i przyjaznych relacji między ósmoklasistami z obu placówek. W planach było podjęcie konkretnych działań, pozapodręcznikowych, rozwijających kompetencje językowe i społeczne oraz umożliwiających poznanie kultury, a także życia rówieśników w innym kraju. U nas zajęcia innowacyjne odbywają się w ramach jednej godziny wychowawczej w miesiącu i będą kontynuowane do kwietnia 2026r. Ponieważ zajęcia w polskiej szkole na Islandii odbywają się w soboty, bo w dni powszednie uczniowie ci uczęszczają do islandzkiej szkoły, to nasze spotkania odbywają się głównie za pośrednictwem poczty e-mail oraz poprzez tradycyjnie wysyłane paczki. Korzystamy też z komunikatorów internetowych, ale wysyłane filmiki i wiadomości są możliwe do odtwarzania w nieco późniejszym.

A JAK SIĘ WSZYSTKO ZACZĘŁO?

Inicjatorem byli dorośli – goszcząca u nas na uroczystości zakończenia roku szkolnego 2024/2025, przypadkowo i całkiem prywatnie, pani dyrektor Szkoły Polskiej na Islandii im. Janusza Korczaka w Reykjaviku zaproponowała wychowawczyni klasy 8 „A” takie przedsięwzięcie. Obie panie po wstępnych planach rozpoczęły już w wakacje pracę nad projektem, który zyskał aprobatę pani Anny Stoparczyk – dyrektora naszej placówki i we wrześniu został przedstawiony uczniom i rodzicom obu klas. Młodzieży z obu krajów bardzo spodobały się założenia i z wielkim entuzjazmem wszyscy przystąpili do realizacji. Nad działaniami czuwają wychowawczynie ósmoklasistów – p. Emilia Tempska oraz p. Agnieszka Filipowska.

NA JAKIM ETAPIE JESTEŚMY I CO JUŻ WIEMY?

We wrześniu napisaliśmy do siebie listy „Na powitanie”. Polscy uczniowie dowiedzieli się, jak przebiega nauka ich rówieśników – Polaków żyjących na Islandii. Godne podziwu jest to, że, będąc tak daleko od ojczyzny (ok. 2600-2900 km), chce im się poświęcać czas w soboty na poznawanie polskiego języka i kultury. Zawsze mają 5 godzin lekcyjnych: 3 godz. języka polskiego oraz po godzinie historii i geografii Polski. Lekcje odbywają się w murach islandzkiej szkoły, zw. Fellaskóli, a Reykjaviki to stolica kraju. Sama wyspa uchodzi za mroźną, jak piszą nasi znajomi, a większość z nich mieszka tu od urodzenia i przyzwyczaili się do surowych warunków pogodowych. W lato słońce tu praktycznie nie zachodzi, co skutkuje jasnymi nocami. Za to w zimie ciemność raczy mieszkańców wyspy ok. 20 godzin na dobę. Na szczęście rekompensatą są częste wtedy zorze polarne, które tańczą na niebie w różnych kolorach – od zieleni po fiolet. Wiemy też, że Islandczycy jedzą dużo owoców i ryb, co uważamy za godne naśladowania. Co dziwne, zajadają się nawet zgnitym rekinem i nieładnie pachnącą płaszczką na Wigilię, którą ze względu na zapach przyrządza się w garażu.

W okresie świątecznym wysłaliśmy do siebie nawzajem paczki z lokalnymi drobiazgami, słodyczami i tradycyjnie napisanymi listami wyjaśniającymi znaczenie podarków. Dlatego nasze klasowe spotkanie opłatkowe wzbogacone było, m.in. o zdrową islandzką przekąskę – suszoną rybę, która większości z nas przypadła do smaku oraz różnego smaku lukrecje – słodycze tak popularne na Islandii. Wiemy też, że ich woda jest bardzo czysta i zdrowa, a wyroby czekoladowe po prostu rozpływały się w naszych ustach.

Z ciekawością oglądaliśmy filmiki nagrane przez naszych rówieśników o islandzkich tradycjach bożonarodzeniowych. Poznaliśmy mikołajową rodzinkę liczącą aż trzynaścioro członków – od każdego z nich Islandczycy otrzymują pod choinkę po jednym upominku, wśród nich obowiązkowo książkę. Ten zwyczaj obdarowywania się książką zwany jest „Powodzią książek” i też warto go przenieść z ziemi islandzkiej do Polski. Nieco egzotycznym zwyczajem, i trudnym dla nas do wyobrażenia, jest ubieranie się zaraz po kolacji wigilijnej w piżamę. Natomiast na islandzkich stołach w Wigilię, oprócz ryb, goszczą potrawy mięsne.

Wiemy, że nasze nowinki i podarki z Polski były dla kolegów i koleżanek z Islandii miłym zaskoczeniem. Choć rodziny ich kultywują polskie tradycje, to o niektórych nie mieli pełnego wyobrażenia, np. o Święcie Trzech Króli.

CO NAS CZEKA?

Z niecierpliwością czekamy na nowe wyzwania realizowane w kolejnych miesiącach, bo przyjemnie jest doświadczać nowych rzeczy i w ciekawy sposób poznawać otaczający nas świat, ludzi, poszerzając własne horyzonty! Jest to nauka, z której czerpiemy wiedzę, umiejętności, a nade wszystko ogromną frajdę!

Agnieszka Filipowska

Opublikowano: 14 stycznia 2026 23:54

Kategoria: Aktualności

Wyświetleń: 40

Wszelkie prawa zastrzeżone © Zespół Szkoły Podstawowej i Przedszkola im. Jana Pawła II w Czechach

Realizacja: Superszkolna.pl

  • Witamy na naszej szkolnej stronie internetowej!